|
"Według mnie istnieje nieskończenie wiele światów, i każdy z nich jest na swój sposób prawdziwy. Jądrem każdego z tych światów jest pojedynczy człowiek, który opowiada to co widzi SWOIMI OCZYMA. Firma W MOICH OCZACH powstała, aby przedstawiać światu takie opowieści. Ja je usłyszałem od przyjaciół i uznałem za na tyle interesujące, że chcę je przedstawiać wszystkim z otwartymi uszami". Niewiele osób wie, że nazwa firmy pochodzi od fanzine'a, który kiedyś tworzyłem z kilkoma przyjaciółmi. W oczach Piotra i moich, jako "prowodyrów" całego zajścia celem było stworzenie gazety nieco odmiennej od formy, która dominowała wtedy w środowiskach niezależnych. Wydaje mi się, że to się udało, a świadczą o tym ciepłe listy i pozytywne recenzje, które wtedy otrzymywaliśmy. Nazwę wymyśliłem czytając teksty z pierwszej płyty MINOR THREAT. Ukazały się dwa numery zine'a, na następne zabrakło czasu. W międzyczasie nawiązałem współpracę w zakresie dystrybucji kaset z zespołami BAKSZYSZ (kaseta "Open Your Heart", a w ten sposób zapoznałem się z zespołem aby szybko stać się jego menadżerem) i IMMANUEL (dwuczęściowy składak ze starymi nagraniami). Wraz z przyjaciółmi z Bytomia skupionymi wokół grup ULICA i MELODIA staraliśmy się urozmaicić szare czasy końca komunizmu koncertami, które czasami odbywały się w tak dziwnych miejscach jak dworzec PKP lub oczyszczalnia ścieków. Później wyjechałem do Warszawy aby założyć agencję T.E.S.S., która opiekowała się ARMIĄ, IZRAELEM, BAKSZYSZEM i studiem nagraniowym ZŁOTA SKAŁA. Po jakimś czasie wróciłem do Bytomia aby podjąć pracę w firmie SILVER-TON. Tam zbudowałem dział promocji. Drugie podejście do własnej działalności pod nazwą W MOICH OCZACH było spowodowane... zazdrością. Własna firma zajmująca się reggae, a tym bardziej firma fonograficzna wydająca reggae to było moje największe marzenie odkładane na bok ze względu na brak pieniędzy i brak wiary w siebie. I gdy okazało się, że inni nie zasypiają gruszek w popiele to od razu skoczyło mi tętno. A wszystko zaczęło się od propozycji Jarexa w kwestii dystrybucji jego materiału przy okazji koncertów ZION TRAIN. Początki firmy to ogromna pomoc ze strony właśnie Jarexa oraz Makena. Dzięki nim ukazało się kilka pierwszych tytułów firmy. Od września 1996 firma powoli, aczkolwiek konsekwentnie się rozwija. Niestety sytuacja finansowa wymaga aby wspomagać się dodatkowymi zajęciami w celu zarobienia na swoje utrzymanie. To powoduje, że równolegle zajmuję się drugim biznesem. przez kilka lat wynajmowałem się różnym firmom pracując przy organizacji koncertów zespołów zagranicznych w Polsce. Były to zarówno wielkie gwiazdy rockowe (THE ROLLING STONES, SINEAD O'CONNOR, JOE COCKER, THE PRODIGY, MIKE OLDFIELD, trasa INWAZJA MOCY 2000), jak i typowe gwiazdy muzyki dance. Samemu również udało mi się sprowadzić artystów, których lubię. Do tej pory byli to min. REVOLUTIONARY DUB WARRIORS, DUB SYNDICATE, GARY CLAIL, ZION TRAIN, MACKA B, MAD PROFESSOR, NEW MODEL ARMY czy NEUROSIS. W latach 2001-2003 byłem wiceprezesem zarządu spółki SCENA FM organizując min trasy koncertowe KULTU i MYSLOVITZ oraz koncerty A-HA czy THE CRANBERRIES. Od marca 2004 roku zarządzam firmą Ticketpro Polska zajmującą się sprzedażą biletów na imprezy masowe za pomocą elektronicznego systemu komputerowego Cały czas wierzę, że uda się pokonać wszystkie przeciwności losu i sprawić, że zarówno przekazem jak i muzyką prezentowaną przez artystów, z którymi mam przyjemność pracować zainteresuje się większa niż dotychczas liczba odbiorców. Dzięki Bogu wciąż najważniejszy pozostaje kontakt i przyjaźnie międzyludzkie, które udało się nawiązać dzięki MOIM OCZOM: z tworzącymi i odbierającymi muzykę. Mam nadzieję, że pozostaniemy Jednością wbrew temu co wokół. |